Jazda w Gruzji
Ruch w mieście, górskie serpentyny, parkingi i granice. Ogarnij temat, zanim wsiądziesz.
Fotoradary i limity
Pilnuj znaków. Fotoradary i patrole to chleb powszedni.
Zero alko
Brak tolerancji na %. Prowadzisz, to nie pijesz. Koniec tematu.
Pasy i dokumenty
Pasy wpięte, foteliki dogadane, a papiery pod ręką.
Patrole w drodze
Policja jest widoczna. Jedź płynnie i miej czyste papiery.
Parking w mieście
Tbilisi i Batumi są strefami płatnymi. Nie rzucaj auta byle gdzie.
Tankuj na dole
Stacji jest w opór, ale jak jedziesz w góry – bak musi być pełny.

Kiedy osobówka odpada
Drogi do Gudauri i Stepancmindy mają asfalt, ale śnieg, szuter czy zamknięte przełęcze wymuszają mocniejszy wóz.
- Trasa do Gudauri i Kazbegi to klasyk, ale śnieg potrafi wywrócić plany.
- Tuszetia i Omalo: odjazd totalny. Wymagane twarde zgody i mocny 4x4.
- Do Mestii jest asfalt, ale Ushguli błaga o prześwit.
- Szuter czy wzniesienia? Wybierz auto wcześniej, a nie jak urwiesz zawieszenie.
Drogi w praktyce
Droga to walka o pogodę i nawierzchnię, rzadziej o opłaty drogowe.
Poza miastem spodziewaj się wściekłych wyprzedzeń, robót albo... krów.
Zostaw sobie bufor światła i paliwa na górskich przełęczach.
Zanim ruszysz na granicę
Wyjazd poza Gruzję zmusza do zgody przed wzięciem kluczyków. Bez wyjątków.
Dopinamy czas, koszty i dokumenty, dopiero gdy szlak jest klepnięty.